🐑 Gdzie Pies Ma Serce
Pan Pies może wchodzić na plażę, ale tylko do 10 rano i po 18 i ograniczenie to obowiązuje od 15 czerwca do 15 września. WŁADYSŁAWOWO Na „zwykłych / dzikich” plażach nie ma zakazu wprowadzania psów. Zakaz obowiązuje na terenach kąpielisk strzeżonych (ale uwaga, bo główne wejścia prawie wszystkie są kąpieliskami).
Pies powinien mieć szczepienia co roku, aby zapobiec chorobom i zachować dobre zdrowie. Szczepienia są ważne, ponieważ chronią przed wieloma chorobami, które mogą być śmiertelne dla Twojego pupila. Jednym ze szczepień, które powinny być podawane co roku jest szczepienie przeciwko cieczce. Cieczka jest chorobą wirusową, która może być bardzo niebezpieczna dla Twojego psa
W tym wpisie pokonanie stresu przed wyjściem z domu ma polegać, między innymi, na skojarzeniu psu, że wyjście z domu kończy się czymś przyjemnym. Będzie to jedzenie lub zabawa ale co ważne to skojarzenie zawsze wywołujemy w kolejności stresor ->jedzenie (zabawa). Tak po prostu następuje warunkowanie u zwierząt i ludzi.
Marszałek Sejmu podkreślił, że pies "źle znosił" jego długą nieobecność spowodowaną pracą. Rozwiązaniem okazała się "przeprowadzka" czworonoga na wieś, do rodziców polityka
Zwyczajnie mu się nudzi. Siada przy mnie na podłodze. Gapi sie swoimi szalonymi rozbawionymi oczami, smieje mu się mordka. Ignoruję, bo przed chwilą był czas na zabawę a teraz jest czas dla mnie. Pies zaczyna szczekać. Ignoruję, nie patrze na niego, nie odzywam się. Pies zaczyna wskakiwać mi na kolana.
Anatomia psa jako nauka. Anatomia psa stanowi naukę o budowie całego ciała psa, wraz z układami oraz narządami wewnętrznymi i zewnętrznymi. Innymi słowy – anatomia psa w sposób szczegółowy opisuje budowę makroskopową oraz umiejscowienie poszczególnych układów i narządów w organizmie tych zwierząt.
"Najsmutniejszy pies w Polsce" podbił serca internautów. Wzruszające zdjęcie pogrążonego w smutku psa Kenzo poruszyło wielu ludzi, którzy zaczęli dzwonić do schroniska w Korabiewicach, aby adoptować spaniela. – To jest ogromna odpowiedzialność, a ludzie myślą o psie jak o przyjemności – mówi Irena Kowalczyk-Ornowska. Kenzo, podobnie jak wiele innych psów w schronisku
Zagadka Lasów Państwowych hitem w sieci. Leśnicy pokazali zdjęcie skąpanego w słonecznych promieniach lasu z pierwszym śniegiem, internauci zachodzą w głowę szukając na nim uwiecznionego zwierzęcia. Czworonożna postać czujnie obserwująca fotografa sprytnie ukrywa się w kadrze, a dostrzec ją na pierwszy rzut oka naprawdę nie
U psiaków, które go posiadają da się zauważyć puszyste włosy w kolorze odróżniającym się od koloru włosa okrywowego.Jak sprawdzić czy pies ma podszerstek? Warto zwrócić uwagę, na długość włosa oraz jego przyleganie do skóry. Psy bez podszerstka mają gładką sierść, przylegającą do ciała. Jeżeli nie jesteście pewni
LoZLr2. Jakie są objawy choroby serca u psów i jak żyć z tym problemem – pytamy Rafała Niziołka, lekarza weterynarii specjalizującego się w profilaktyce, diagnozowaniu i leczeniu chorób układu krążenia i układu oddechowego. Jakie są objawy choroby serca u psów i kotów? Przede wszystkim trzeba zwracać uwagę na to, jak pies funkcjonuje w ruchu. Czy się męczy szybciej niż dotąd, dyszy – czyli czy ma tzw. nietolerancję wysiłkową. Niepokoić powinien długotrwały kaszel, zwłaszcza gdy zwierzę zmienia pozycję, np. gwałtownie zeskakuje z fotela, albo kaszle tuż po obudzeniu. Alarmującym sygnałem jest też kaszel powysiłkowy – gdy pies kaszle np. po biegu. Zdarzyć się może omdlenie, ale ono powoduje zwykle, że właściciel natychmiast trafia z psem do weterynarza. Typowe objawy problemów z sercem to także widoczne wodobrzusze zdarzające się u dużych ras – obrys brzucha się powiększa, a pies stopniowo traci masę ciała, często niezależnie od utrzymującego się dobrego apetytu. Koty chore na serce rzadko kaszlą, za to mają duszności zwłaszcza po wysiłku, tracą apetyt, są apatyczne, przyjmują często pozycję ulgową – na tzw. sfinksa – lub zwijają się w kłębek i tkwią w bezruchu. Czy można zapobiegać chorobom serca u zwierząt? Właściciel powinien mieć świadomość, jakie choroby serca u psów rasowych grożą jego zwierzęciu. Są bowiem rasy podatne na niektóre z nich. Duże psy cierpią np. na kardiomiopatię rozstrzeniową – chorobę polegającą na powiększeniu się serca z utratą zdolności do kurczenia się (dotyczy to dobermanów, bokserów, dogów niemieckich, wilczarzy irlandzkich, zachorowania zdarzają się też labradorom i golden retrieverom). Na kardiomiopatię chorują psy między drugim a szóstym rokiem życia. Mniejsze rasy (ważące do 20 kg) – jamnik, pudel, maltańczyk, york – cierpią na niedomykalność zastawki dwudzielnej. To choroba zwyrodnieniowa, starcza, na którą zapadają psy powyżej szóstego, siódmego roku życia. Szczególnie często cierpią na nią cavalier king charles spaniele. Koty z kolei chorują na kardiomiopatię przerostową, w której ściany serca grubieją, zmniejsza się światło komory lewej i serce pracuje nieprawidłowo. Zdarza się ona przede wszystkim u maine coonów, brytyjskich niebieskich, norweskich leśnych. Coraz więcej właścicieli kotów rasowych decyduje się na profilaktyczną diagnostykę kardiologiczną (echo serca), umożliwiającą wykrycie tych chorób. U kotów tworzą się też zakrzepy w sercu, które wędrują z krwią i zatykają naczynia tętniczne. Zwierzę bardzo wtedy cierpi, ma niedowład tylnych kończyn, może gorączkować. Psy i koty nierasowe nie zapadają na choroby serca? Te rasowe są po prostu częściej badane profilaktycznie. Nierasowe trafiają zaś do lekarza, dopiero gdy jest już podejrzenie, że chorują. Jeżeli mieszaniec jest podobny do jakiejś rasy podatnej na choroby serca, powinien być częściej badany. Jak często zdarzają się anatomiczne wady serca? Stanowią one ok. 2-3 proc. wszystkich dolegliwości układu krążenia, reszta to choroby serca u psów, które są nabyte. Wśród wad najczęstsze są zwężenie aorty, zwężenie tętnicy płucnej i tzw. przetrwały przewód tętniczy, czyli pozostałość z czasów życia płodowego, kiedy krew, omijając nieczynne jeszcze płuca, przepływa z tętnicy płucnej do aorty. Ten przewód powinien się zamknąć w ciągu kilkunastu godzin po urodzeniu, ale czasem tak się nie dzieje. Zdarzać się to może zarówno u ras dużych (np. owczarek niemiecki), jak i u małych (np. york). Wada wcześnie wykryta jest całkowicie wyleczalna. Można bowiem przeprowadzić operację polegającą na zamknięciu nieprawidłowego połączenia. Wady serca wykrywa się za pomocą echa serca i w wielu krajach wykonanie tego badania należy już do obowiązków hodowców. U nas na razie niewiele osób się na to psy cierpią na miażdżycę i inne choroby cywilizacyjne, mogą np. mieć zawał? Psy nie mają problemów z cholesterolem. Tylko w wypadku niedoczynności tarczycy dochodzi do zaburzenia metabolizmu lipidów. To jedyny, dość rzadki przypadek, kiedy pies może mieć klasyczny zawał, taki jak u człowieka. Normalnie się to nie zdarza, bo anatomia układu krążenia jest inna – serce psa jest lepiej ukrwione, ma więcej naczyń wieńcowych i są one lepiej rozgałęzione niż u człowieka. Występują natomiast tzw. mikrozawały, związane z przewlekłymi chorobami serca, szczególnie w stadium zaawansowanym. Powodują one często groźne dla życia arytmie. Psy nie cierpią też na pierwotne nadciśnienie tętnicze. Miewają jednak wtórne nadciśnienie, wywołane przewlekłymi chorobami, np. niewydolnością nerek. W takiej sytuacji również niekiedy wskazane jest mierzenie ciśnienia. Zdrowemu psu należy robić okresowe badania serca? Bardzo ważne jest osłuchanie szczeniaka, koniecznie podczas wizyty przed pierwszym szczepieniem. Gdy lekarz zauważy coś niepokojącego, powinien skierować go do specjalisty. Zdrowe psy małych ras trzeba przyprowadzić na kontrolę do kardiologa, gdy mają pięć, sześć lat. Większe, zwłaszcza należące do ras zagrożonych, dużo wcześniej – już gdy mają około roku czy dwóch lat. Muszą zostać osłuchane – to jest najważniejsze badanie. Jeśli lekarz usłyszy szmer, arytmię – ustali, jakie jeszcze badania są niezbędne. Może to być zapis ekg, rentgen klatki piersiowej czy echo serca. W przypadku kotów ekg ma niewielkie znaczenie, za to bardzo istotny jest rentgen, a najważniejsze – echo serca. Pozwala ono jednoznacznie stwierdzić chorobę i określić sposób leczenia. Jeśli wcześniej nic się złego z kotem nie będzie działo, należy przyjść z nim do kontroli, gdy skończy osiem, dziewięć lat. Czy jakiemuś psu przeszczepiono już serce, wszczepiono rozrusznik lub by-passy? Teoretycznie przeszczep czy by-passy są możliwe, ale jeśli się je robi, to tylko eksperymentalnie. Operacje wszczepienia zastawek u psów wykonuje się w niektórych ośrodkach akademickich w Stanach Zjednoczonych, ale z uwagi na ogromne koszty są to także zabiegi eksperymentalne. Z kolei wszczepienie rozrusznika jest standardową procedurą w leczeniu ciężkiej arytmii ze zbyt wolnym rytmem serca i objawami (omdleniami, osłabieniem). Takie zabiegi wykonuje się też w Polsce. Skierowałem kiedyś mojego pacjenta na wszczepienie rozrusznika – żył z nim półtora roku. Był to młody golden retriever, a zabieg wykonano, gdy miał ponad to kosztuje? W tym wypadku ok. 2 tys. zł. Zabieg wymaga obecności świetnego anestezjologa oraz doskonale wyszkolonego zespołu chirurgicznego. W Polsce najlepszą chirurgię serca ma uczelnia we Wrocławiu. Czy chory na serce pies może żyć normalnie? Choroby serca u psów narzucają pewne ograniczenia. Reguła jest taka: małemu psu wolno więcej, zwłaszcza jeśli został wcześnie zdiagnozowany. Powinien chodzić na spacery, ale trzeba mu dozować ruch. Nie wolno puszczać go luzem, żeby to nie był jego ostatni bieg w życiu. Dzięki lekom nowej generacji możemy przedłużyć zwierzęciu życie o pięć do ośmiu lat. Oczywiście, dotyczy to wczesnego stadium choroby serca u psów . Im później ją wykryjemy, tym bardziej kurczy się ten czas – na przykład do kilku lub kilkunastu miesięcy. Psa czekają jednak częste wizyty u kardiologa i regularne badania. Jakie są koszty leczenia? Choroby serca u psów i kotów są chorobami, które znacznie mogą obciążyć portfele opiekunów. Mam pacjenta, doga niemieckiego, który choruje na kardiomiopatię rozstrzeniową. Mija już 30 miesiąc jego terapii. Kosztuje to właścicieli kilkaset złotych miesięcznie. Inny mój pacjent – owczarek niemiecki – dzięki naszym staraniom żył dwa lata od momentu rozpoznania choroby. Gdy właściciel podliczył wszystkie wydatki, okazało się, że wyniosły one ok. 20 tys. zł. Tyle kosztują nie tylko wizyty, leki, badania, ale też specjalna dieta. W przypadku mniejszego psa koszty leczenia z reguły nie przekraczają 200 zł miesięcznie. Jak powinna wyglądać dieta psa chorego na serce? Przede wszystkim trzeba ograniczyć sól. Jeśli chory na serce pies dostaje słone jedzenie, więcej pije, a gdy więcej pije – może to powodować nasilenie kaszlu, pojawia się skłonność do obrzęków, do wodobrzusza. Czasem, zwłaszcza w zaawansowanej chorobie, trzeba ograniczać psu ilość wody. Nie można jednak robić tego samemu, a jedynie w porozumieniu z lekarzem. Trzeba unikać podawania psom naszego jedzenia – wędlin, tłustych sosów i pikantnych potraw. Nie należy też podawać psom słodyczy, bo zwiększa to ryzyko cukrzycy, która może być zagrożeniem dla zwierząt z chorobami serca, a także pośrednio je wywoływać. Szczególnie niebezpieczna jest czekolada, zwłaszcza gorzka, która w większych ilościach może być dla psów trucizną. Czy paląc, szkodzę swojemu zwierzakowi? Oczywiście. Nie jego sercu, ale płucom. Odnotowano przypadki, gdy bierne palenie doprowadziło do powstania nowotworów tego narządu. Palenie jest też szkodliwe w przypadku chorób przewlekłych – zapalenia oskrzeli u psów i astmy u kotów. Paląc, zwiększamy ryzyko, że nasze zwierzę zachoruje. Skąd mam wiedzieć, czy mój zwierzak ma prawidłowy puls? Puls zdrowego kota czy psa zwykle odpowiada liczbie uderzeń serca. Im większy pies, tym mniejsze tętno, np. dog niemiecki ma puls zbliżony do ludzkiego: 60-80 uderzeń na minutę w spoczynku, a mały pies, np. jamnik, aż 160-180 uderzeń. Puls szczeniaka jest taki sam jak puls kota – do 220 uderzeń na minutę. Rozmawiała: Beata Mirska Podziel się tym artykułem: to portalu tworzony przez specjalistów, ekspertów ale przede wszystkim przez miłośników zwierząt.
Prev 1 2 3 4 Next Page 1 of 4 Recommended Posts Share Witam, jestem właścicielką 2 letniego shih tzu. Wykryto u niego na podstawie RTG i EKG powiększone serce i niedotlenienie mięśnia sercowego. Pies dostał lek o nazwie Theovent 100 2 razy dziennie po pół tabletki. Niby lepiej oddycha, ale dzisiaj przyśli goście i jak pies się bardzo cieszył to znowu zaczął kaszleć. Lek dostaje od 12 dni może to za wcześnie, żeby oczekiwać poprawy ? Może jest tu ktoś kto ma psa z podobną chorobą i może mi powiedzieć jak wygląda życie takiego pieska. Boję się bardzo bo kazano mi go oszczędzać, ale za chwilę pojawi się u nas malutkie dziecko i pies będzie jednak podstresowany bo to dla niego napewno będzie wielkie przeżycie. Quote Link to comment Share on other sites Replies 76 Created 13 yr Last Reply 12 yr Top Posters In This Topic 4 25 8 30 Author Share Dodam jeszcze , że pies się potwornie liże po łapkach i drapie po uszach. Nie wiem, czy łączyć te dwie rzeczy ze sobą czy to całkiem odmienny problem. Pies miał czyszczone gruczoły, dostaje do jedzenia albo royala albo gotowaną wołowinę z ryżem. Quote Link to comment Share on other sites Share Witaj! Mój pies również miał powiększone serce, jednak u mojego psa choroba pojawiła się w wieku 13 lat... A jak choroba się objawia u Twojej psinki? Kaszlem i dusznościami? Leku, którego nazwę wymieniłaś akurat nie znam. Mój pies dostawał Fortekor albo Furosemid + Encorton, jeśli to nie pomogało dostawał antybiotyk. Ten kaszel może już pozostać, niestety... Kiedy pies się zmęczy, podekscytuje, zdenerwuje - serce zaczyna szybciej bić i wtedy kaszle... Co do żywiena: jak najmniej tłuszczu, zero soli=zero wędlin, gotowane [B]chude[/B] mięso, chudy twaróg, ryż OK. Quote Link to comment Share on other sites Author Share Dzięki za odzew. Choroba się zaczęła dziwnym przełykaniem tzn. tak jakby psu coś utkwiło w przełyku, pies był wtedy niespokojny i miał takie chwile bezdechu. To było w październiku. Po sterydzie mu przeszło. Aż do stycznia, znowu się to pojawiło i zaczęliśmy wtedy go diagnozować. Ale fakt jak przyjdą do nas goście to pies zaczyna kaszleć z podekscytowania do momentu aż się uspokoi tzn. to taki kaszel jakby próbował coś odchrząknąć. Pani wet. powiedziała, że to jedna z typowych chorób małych piesków. Ale ja się bardzo obawiam, bo jednocześnie kazała mi go oszczędzać, a jak ja mam go oszczędzać jeśli za chwilkę pojawi się u nas małe dziecko i nasz świat stanie na głowie, wiadomo, że nowy członek rodziny będzie dla psa wielkim przeżyciem. A i dziwi mnie jeszcze jedno pies od tygodnia jest ciągle głodny nie mogę go nakarmić, wcześniej karmy suchej nie ruszał a teraz zajada aż mu się uszy trzęsą. Quote Link to comment Share on other sites Share Z tym karmieniem lepiej nie przesadzać. Przy powiększonym sercu należy ograniczać ruch, jeśli do tego zwiększysz dawkę pokarmu pies się roztyje i choroba jeszcze bardziej będzie mu dokuczać. Może ten apetyt jest skutkiem ubocznym jakiegoś leku... Trudno powiedzieć. Nie wiem, co Ci doradzić... Sama wiesz co jest dla niego najlepsze... Quote Link to comment Share on other sites Author Share Hm.. wiem co bym chciała tzn. żeby leki mu pomogły i żebyśmy sobie wszyscy razem wesoło żyli. A teraz biję się z myślami co by było dla niego najlepsze. Nasz dom na pewno nie będzie należał do spokojnych. Małe dzieciątko wymaga dużo opieki, potem raczkujące i biegające dziecko... aż boję się myśli , że musiałabym pieska oddać. A zresztą komu, dwuletni psiak z chorym sercem... jak znaleźć mu odpowiedni dom. W tej chwili jestem przerażona i bardzo się boję, że będę musiała wybierać pomiędzy dzieckiem a psem. Problem polega jeszcze na tym , że do dobrej weterynarii mam 60 km i o ile teraz jeszcze jestem w stanie go tam wozić o tyle przy malutkim dziecku będzie to ograniczone. Wrrr... na razie czuję się jak w potrzasku. Za 2 tygodnie jadę na ponowne prześwietlenie i wtedy zobaczymy ,a co dla psiaka najlepsze... naprawdę nie wiem w tej chwili ja chciałbym żeby z nami został. Quote Link to comment Share on other sites Share A zaobserwowałaś u psiaka taki objaw: pies śpi nagle gwałtownie wstaje, kaszle? Chodzi o to czy ten kaszel budzi go w nocy? Jeśli można zapytać: skąd masz pieska? Quote Link to comment Share on other sites Author Share Raczej w nocy piesek nie kaszle, budzi się owszem, ale wtedy się drapie i liże łapki, a kaszlu jak na razie nie zauważyłam. On wogóle rzadko kaszle, miał 2 takie większe napady w październiku i teraz. W październiku to jak wróciliśmy z wycieczki nad morze i poszliśmy w diagnozie bardziej w kierunku jakieś alergii. Kaszel najczęściej pojawia się jak wita gości, chociaż podobnie się cieszy jak my przychodzimy i tego kaszlu wtedy nie ma. Piesek jest bez papierów czyli należy do shih tzu podbnych, przywieziony jest z Gostynia. To taka była nie do końca przemyślana decyzja, poprostu zakochałam się w shihtzakach i gdzie znalazłam tam brałam. Myślałam, że to tak jak z kundelkami biorę na wychowanie i tyle. Nic wtedy nie wiedziałam o pseudohdowlach. Zresztą czystość rasy chyba nic nie przesądza, bo koleżanka miała papierowego psa który też okazał się być chory. Trudno , stało się pieska chorego też kocham, tylko moje obawy czy ta miłość nie będzie takim moim egoizmem, czy może w innym domku ta miłość byłaby dla niego zdrowsza. Nie wiem czy się dobrze wyrażam, kocham tego psa nad życie i jedynie oddam go wtedy kiedy będę pewna, że to jest dla jego dobra. Quote Link to comment Share on other sites Share [quote name='kasikaka']Nic wtedy nie wiedziałam o pseudohdowlach. Zresztą czystość rasy chyba nic nie przesądza, bo koleżanka miała papierowego psa który też okazał się być chory.[/quote] Rozumiem, choć kupna psa z pseudohodowli nie popieram, wiem że większość osób które kupują takiego psa robi to z niewiedzy a nie z powodu złych intencji. Pytałam o to ponieważ gdyby okazało się, że chcesz oddać pieska to należy powiadomić o tym hodowce - w przypadku kiedy piesek jest z hodowli ZK. Ja bym jednak nie spieszyła się z oddawaniem psiny. Poczekaj, daj szansę i trochę czasu wetowi i psu. To młody piesek, może szybko przyzwyczai się do nowego członka rodziny i rzeczywistość nie okaże się tak straszna, jak obecnie to sobie wyobrażasz. 8) Quote Link to comment Share on other sites Author Share Bez walki to ja się nie poddam. Najpierw spróbujemy funkcjonować ze sobą. Dodam, że psina jest bardzo rozpieszczona i pewnie tu też tkwi problem. Ciągle ćwiczymy przybycie nowego członka z lalką płaczącą. Lala jest przewijana, pachnie oliwką , próbujemy jakoś przyzwyczaić psa do nowej sytuacji. Tylko jak na shihtzaka przystało pies jest bardzo ciekawski i wpycha swój mokry nosek i o ile nas to bawiło do tej pory o tyle teraz będzie trzeba go tego oduczyć. Gdy wychodzimy pies skacze wkoło i szczeka z radości że to spacer, z reguły był brany, teraz muszę go oduczyć tego , bo nie podołam, wózek , pies na smyczy. Mam nadzieję, że rzeczywistość okaże się przyjemniejsza niż teraz to sobie wyobrażam. Pani wet. powiedziała, że najwyżej go trochę wyciszymy lekami uspakającymi. Ja byłam pełna optymizmu, że uda mi się to bez leków, ale teraz trochę mój zapał jest mniejszy, bo coraz mniej czasu a efektów nauki nie widać:lol:. Oby tylko z serduszkiem było ok, a reszta to tylko ciężka praca. Quote Link to comment Share on other sites Share mam podobny u mnie jeszcze nie ma diagnozy. pies to maltańczyk 4 lata. w nocy dziwnie oddycha tak jakby chrapliwie szybciutko, płytko. czasem charczy jakby miała zapchany noc. badania pokazały powiększone serce i zmiany na płucach. moja też liże łapy i się drapie dość często. opisz mi proszę objawy / dokładnie/ Twojego pieska. z góry dziękuję! i trzymam za Was kciuki Quote Link to comment Share on other sites Author Share Tak jak już pisałam pies ma dziwne ataki jakby przełykał coś co stanęło mu w gardle, miał przy tym taki krótki bezdech, jest wtedy bardzo niespokojny , tak ogólnie to dwa razy się zdarzyło i trwało pół nocy tzn. wsiadaliśmy wtedy w samochód i na ostry dyżur, pies dostał jakiś steryd i po kilku godzinach był spokojniejszy. U nas charczenie i chrząkanie jest też wpisane w naszą rasę tzn. pies ma krótką kufę i takie dziwne oddychanie jest sprawą tej rasy. Jeśli pies wita gości wtedy zaczyna się meksyk, kaszle tak jakby mu coś utknęło w gardle i próbował by to wykrztusić. Jak się uspokaja jest ok. W nocy śpi niespokojnie no i wtedy zaczyna lizać łapki i się drapać najbardziej po głowie. Ogólnie ma humor, bawi się , ma bardzo duży apetyt co mnie dziwi , bo nigdy takiego nie miał. Ale jak tu koleżanka napisała może to od leków. Za dwa tygodnie jadę na ponowne RTG i EKG i zobaczymy czy te leki pomagają. Dodam, że jesteśmy pod dobrą opieką pani wet. z Uniwersytetu Warmińsko Mazurksiego. Quote Link to comment Share on other sites Share dziękuję Ci bardzo. moja czasem też tak charczy / tj. kaszel wsteczny/ np. jak wychodzimy na spacer ale nie jest to częste. Quote Link to comment Share on other sites Author Share Marta23 t daj znać jak będziesz mieć jakąś diagnozę. Mój na normalnym spacerku też ładnie oddycha gorzej jak zacznie szaleć, a z jego charakterkiem to nieuniknione. On w domu dziwnie też mlaska zanim zaśnie to tak pomlaskuje ciągle, nie wiem czy ja już przewrażliwiona jestem, czy to też objaw choroby. Nie wiem tylko co to znaczy oszczędzać psa - bo czy pozwolić mu na biegi takie jak chce czy go stopować ? Quote Link to comment Share on other sites Share Kasikaka problem w tym że każdy wet mówi co innego:shake: jak będę miała konkretną diagnozę napiszę. moja ma podobne objawy. też charczy, oddycha przez nos, sapie i dyszy. i oddech ma taki szybciutki....:shake: Quote Link to comment Share on other sites Author Share Ja też chciałam jechać jeszcze do jakieś innej kliniki, ale jak na razie mąż mi to wybił z głowy. Bo to jak z ludźmi , powiedzą jedni tak drudzy inaczej i bądź tu człowieku mądry. Ja wierzę swoim weterynarzom, w końcu to Poliklinika jedna z najlepszych w Polsce. Pani wet. widać , że zna się na rzeczy, zajęli się nami naprawdę dobrze. Teraz pojedziemy na badania to zobaczymy co z tego wyniknie. Na razie mamy lek Theovent . A Wy macie jakieś leki ? Martwi mnie te jego drapanie, nie wiem czy to powiązać z chorobą serca. Pani wet. mówi, że to może być na tle nerwowym u nas, pewnie wcześniej czytałaś,że u nas w domu będą duże zmiany. Zobaczymy jak to będzie. W głębi duszy wierzę, że sobie jakoś poradzimy i będziemy mogli być szczęśliwi. Quote Link to comment Share on other sites Share [quote name='kasikaka'] Nie wiem tylko co to znaczy oszczędzać psa - bo czy pozwolić mu na biegi takie jak chce czy go stopować ?[/quote] Oszczędzać psa tzn. dopilnować aby się nie męczył, nie biegał, w miarę możliwości unikać stresujących psa sytuacji. Mi wet powiedział, że spacery tylko na smyczy, bez biegania, szybkiego chodzenia. U mnie nie było z tym problemu bo psiak w wieku 13 lat nie był zbyt energiczny...:nonono2: A wetka powiedziała Ci że to jest nieuleczalne czy że da się wyleczyć? Quote Link to comment Share on other sites Author Share Powiedziała, że niestety niewyleczalne, nad czym ubolewam. Pies mój za to jest bardzo energiczny i zatrzymanie tej torpedy graniczy z cudem. Kurcze a w lato biegał z nami na działce całymi dniami,a teraz przyjdzie mu w domku siedzieć. Żal mi go. Quote Link to comment Share on other sites Share ja póki co leków nie mam bo każdy mówi co innego; był nowotwór, wada serca, alergia, badania nie do odczytu ale do wyrzucenia i chłonniak:mad::angryy: aja nie wiem co jest mojemu psu i na głowę dostaję:placz: dobrze, że masz chociaż jakąś konkretną diagnozę bo to ,,ale,,..może,, dobija:shake: lizanie łap pewnie jest na tle nerwowym. mi się wydaje, że moja liże bo jej ciężko się oddycha, czuje dyskomfort i tak się uspakaja...:shake: ale nie wiem jak to jest w rzeczywistości.. Quote Link to comment Share on other sites Author Share Mój ewidentnie drapie się po uszach, a że należy do dominujących psów więc mamy problem z czyszczeniem uszów i myciem wąsów. Dodam, że jeśli chodzi o oddech to pies zaczął tak dziwnie oddychać jakby miał katarek, a na spacerze to tak chrumka jak świnka morska. Quote Link to comment Share on other sites Share byłam dziś u weta innego i stwierdził, że mój pies ma to na tle nerwowym:placz: że taki nerwus z niego...nie wiem co myśleć:shake: Quote Link to comment Share on other sites Author Share Nie do końca rozumiem. Powiększone serce i zmiany w płucach to diagnoza na podstawie jakiś badań. Rozumiem drapanie, lizanie na tle nerwowym, ale powiększone serce ? Hm... z jednej strony lepsza diagnoza na tle nerwowym niż wrodzone wady. Ale co skoro taki pies nerwus to nie dał wet. żadnych lekarstw na uspokojenie ? Bo my z wet. osobiście zastanawiamy się nad wprowadzeniem leków uspokajających, jakiś lekkich, żeby pies nie był ospały. Ale to dopiero po badaniach jak zobaczymy czy te leki, które dostaje coś mętlik mam w głowie. Quote Link to comment Share on other sites Share serce powiększone i zmiany na płucach widoczne na rtg. do tego ekg, badania krwi, moczu, usg- to są badania, które zrobiliśmy. -serce powiększone - ale wet powiedział że tak małe rasy często mają i np. co 2 york tak wygląda -zmiany na płucach są ; 1 wet powiedział że to może być od serca, 1 że alergia, 2 nie odczytało zdjęcia, 3 powiedział, że nic niepokojącego nie widzi. - zalecił mi leczenie feromonami-jutro mam odebrać takie do podłączenia do gniazda elektrycznego. ja już obeszłam tylu lekarzy-co wet inna diagnoza...:shake: Quote Link to comment Share on other sites Share [url] to jest mój wątek-tam opisałam wszystko szczegółowo:cool3: Quote Link to comment Share on other sites Share i wybralas te najmniej stresujaca :) ktora moze byc prawdziwa. wiecej luzu, mniej kolacyjek. Quote Link to comment Share on other sites Prev 1 2 3 4 Next Page 1 of 4 Join the conversation You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Urocze, puchate kulki radośnie biegają po ogrodzie, ciesząc się z towarzystwa sióstr i braci, jednak kiedy na horyzoncie nagle pojawia się obcy człowiek, ich uwaga natychmiast kieruje się w jego stronę. Szczeniak, który dociera do niego pierwszy zaczyna szarpać gościa za nogawki spodni i ciągnąć za luźno zawiązane sznurówki butów, zabawnie przy tym powarkując. Oczywiście, decyzja o wyborze szczeniaka natychmiast zostaje podjęta. Przebojowy piesek, który przebiera łapkami szybciej od innych właśnie poznał swoich nowych właścicieli, nie sposób wszak odmówić mu uroku. To nic, że sprowadzenie do domu czworonożnego członka rodziny planowano dopiero na wiosnę, a celem wizyty w hodowli była wyłącznie rozmowa o potrzebach rasy. Los tak chciał, a serce chętnie przystało na jego propozycję. On już nie stara się zwrócić niczyjej uwagi, nie podbiega do krat boku, by pozdrowić przechodzącego obok człowieka głośnym szczeknięciem, nie interesuje go już to, co dzieje się dookoła. Siedzi w kącie i patrzy, a jego spojrzenie pełne jest smutku i desperacji. Dosłownie przeszywa duszę. Najwyższa pora, aby również on otrzymał nowy dom – bez względu na to, co mają o nim do powiedzenia wolontariusze schroniska. Obok tego psa po prostu nie dało się przejść obojętnie! Obrazki jak te przedstawione wyżej spotykam zaskakująco często, zarówno w opowiadaniach znajomych, jak w Internecie. Zwykle na myśl przywodzą one słuchaczowi wizję dzielonych z psem szczęśliwych chwil, a na twarz – melancholijny uśmiech. Ja jednak, gdy kolejna osoba opowiada mi o tym jak przeznaczenie połączyło ją z ukochanym psem, odczuwam raczej niepokój niż radość, a zamiast myśleć o tęczowej relacji łączącej człowieka z jego czworonogiem od razu zaczynam się zastanawiać nad tym, co mogło pójść nie tak. I chociaż wierzę, że zdarzają się przypadki, w których rzeczywiście ten jeden, jedyny pies trafia na tego jedynego człowieka, to jednocześnie wiem, że gdy mowa sprowadzeniu do domu nowego członka rodziny serce jest najgorszym możliwym doradcą. Bowiem pies to przede wszystkim odpowiedzialność. Sielskie obrazki ze wspólnych spacerów po lesie są do niej jedynie dodatkiem. Bez wątpienia życie z psem potrafi być bardzo satysfakcjonującym doświadczeniem, dobrze jest przy tym mieć na względzie fakt, że doświadczenie to jest mocno rozciągnięte w czasie – w zależności od rasy i stanu zdrowia danego osobnika może trwać nawet kilkanaście lat! To daje ogromną liczbę spędzonych razem godzin, a czasem także co najmniej równie wielką liczbę problemów, które trzeba pokonać. A problem problemowi nie równy! Więcej nawet, to co dla jednej osoby jest sprawą życia lub śmierci, dla innej może być całkowicie nieistotną błahostką, na którą uwagę zwraca się rzadko – o ile wcale. Dlatego myśląc o kupnie czy adopcji psa nie można dać się ponieść wyobraźni. Zamiast wizualizować sobie radosną zabawę piłką w okolicznym parku i długie spacery wśród podmiejskich nieużytków lepiej spokojnie zastanowić się nad tym, czego dokładnie oczekuje się od czworonożnego towarzysza. A później powtórzyć ten proces jeszcze co najmniej pięć razy, aby nie okazało się, że pies, który w pierwszej chwili chwycił za serce zupełnie nie pasuje do swojego właściciela i nie potrafi sprostać stawianym mu wymaganiom. Istnieją osoby, które w takiej sytuacji odłożą na bok swoje ambicje i zmienią plany, tak, aby zaspokoić potrzeby zwierzaka, jednak najprawdopodobniej gdzieś z tyłu głowy zawsze już będą czaić się frustracja i rozczarowanie. Bo gdy przychodzi podjąć decyzję, której konsekwencje będą odczuwalne przez kolejnych kilkanaście lat serce najlepiej mieć zimne. photo credit: [Paturo] Xonxa via photopin (license) ikeofspain 2011-04 – Barni Pup Pics (Tarland) – 65 via photopin (license)
gdzie pies ma serce