⚡ Gdzie Zjeść W Tallinie

4. Tamburini, via Caprarie 1. W Tamburini zawsze tłoczno. Tamburini to sklep z lokalnymi produktami połączony z barem. Bar otwierają o 12:00, a już o 11:50 ludzie ustawiają się w kolejkę. Szkoda, że dopiero w dzień wyjazdu zorientowaliśmy się że można tam również pysznie zjeść. Nie ma opłaty coperto. Premier Morawiecki spotkał się w Gdańsku z szefem Intela. Wioletta Kakowska-Mehring. 8 września 2021 (artykuł sprzed 2 lat) Opinie (482) Najnowszy artykuł na ten temat Intel w Gdańsku stawia na rozwój. Zwiększy zatrudnienie o kolejne 2 tys. osób. 2. Prezes Intela Pat Gelsinger i premier Mateusz Morawiecki. Gdzie tanio zjeść w Szczecinie? Z wyborem lokalu nie będzie problemu. Szczecin słynie z bardzo dobrych restauracji. To miejsca serwujące wykwintne dania, ale też całkiem prostą i dobrą Otwarcie hal nastąpiło w 1930 roku i od tego czasu, z małymi perturbacjami po drodze, działają po dziś dzień. Zostały nawet zapisane do UNESCO. W halach działa około 3000 stoisk z warzywami, owocami, kiszonkami, mięsem, rybami itp. Można tu też smacznie i całkiem niedrogo zjeść. Bardzo klimatyczne miejsce – polecam. Tsambikos to rodzinna tawerna, w której zjecie naprawdę smacznie i niedrogo. Znajduje się ona niedaleko skrzyżowania drogi głównej Rodos-Lindos z drogą prowadząca do 7 źródeł. Ceny za posiłek od osoby od 10 do 15 euro. Tuz obok jest tawerna Anthula, gdzie również można zjeść smacznie i niedrogo. Tallink Silja obsługuje swoje połączenia do 6 razy dzien, Viking Line 15 razy tydzien & Eckerö Line posiada polaczenia do 3 razy dzien. Porównaj ceny i kup bilet na jedno z 12 połączeń promowych dzien na trasie Helsinki Tallinn pomiędzy Finlandia i Estonia. Aby uzyskac wiecej informacji, odwiedz nasza strone Promy z Finlandia do Estonii . Wlepki nie mogło zabraknąć też w Tallinie! Sobór św. Aleksandra Newskiego. Tuż obok rynku znajduje się Sobór św. Aleksandra Newskiego, monumentalna cerkiew, tuż obok małego parku. Fajnie jest się tam przejść, zobaczyć piękną budowlę i pochillować na ławeczce. Co zjeść w Estonii. Jedno z największych zaskoczeń tego wyjazdu. W pizzeria Fratelli La Cozza oprócz wyśmienitej pizzy można zjeść pyszne owoce morza, ryby, dania mięsne. Lokal jest olbrzymi, zaaranżowany w miejscu starej fabryki, urządzony w sposób zabawny, nieco z przymrużeniem oka. W innej części Turynu, a właściwie tuż za jego granicami (w Beinasco) jest inna ciekawa restauracja – L Gdzie tanio zjeść w Tallinie? Polecane restauracje i kawiarnie. W poszukiwaniu zróżnicowanych smaków, warto zajrzeć do hali targowej Balti Jaama Turg, która znajduje się w dzielnicy Telliskivi, tuż obok dworca kolejowego w Tallinie. We wnętrzu hali targowej działa kilkanaście knajpek, stoiska ze świeżymi owocami i warzywami i 4CarST. Tallinn na weekend – taki właśnie miałam plan. Jeden z wielu na ten rok, które sukcesywnie realizuję. Wiedziałam, że na zwiedzenie tego kompaktowego miasta wystarczą mi 2 dni. Na spacery po uroczym Starym Mieście, zobaczenie Kwartału Rotermann, hipsterskiego Kreatywnego Centrum Telliskivi, starej dzielnicy Kalamaja i na jedzenie. Zobaczcie co warto zobaczyć w Tallinnie przez 2 dni. TALLINN NA WEEKEND – INFO NA START Od razu uprzedzam – nie przeczytacie tu o muzeach, kościołach, pomnikach. Nie leżą one w kręgu moich zainteresowań w trakcie weekendowych podróży. Przeczytacie kilka informacji praktycznych i zobaczycie sporo zdjęć miejsc, które wpadły mi w oko. Będzie też o jedzeniu – ale nieco później, w kolejnym wpisie o Tallinnie. Czym się dostać do Estonii? Z Polski do Tallina najszybciej i najprościej dostaniecie się samolotem. Z Warszawy latają linie LOT/Nordica a przelot trwa około 1h 40 min czyli gładko i przyjemnie. Polecam na tę okazję zaopatrzyć się w jakąś aplikację na telefon, która obsłuży Waszą kartę pokładową. W ten sposób nie będziecie musieli nosić ze sobą papierów a Okęcie i lotnisko w Tallinie bez problemu obsługują kody QR przy wejściu i przed bramkami. Transport z lotniska Z lotniska do centrum Tallinna dojedziecie tramwajem nr 4 (trasa od Lennujaam do Tondi – tu jest rozkład). Wychodząc z lotniska kierujcie się oznaczeniami tramwaju (Tram) a dojdziecie do niewielkiej pętli. Tu macie do wyboru – albo ściągnąć aplikację (QR code będzie na rozkładzie) doładować ją i zapłacić za bilet jednorazowy 1,10 EUR albo zapłacić kierowcy za taki sam bilet 2,00 EUR gotówką. Ja wybrałam drugą opcję i to była jedyna gotówką jakiej potrzebowałam w Estonii. Na serio – w każdym miejscu, nawet na targu warzywnym, zapłacicie tu kartą i to w opcji zbliżeniowej. Jeszcze mała uwaga – dopiero w drodze powrotnej zorientowałam się, że w tramwaju wystarczy wrzucić odliczoną kwotę w specjalne miejsce (pojemnik) na drzwiach przy kierowcy a zwrotnie zostanie wam wrzucony bilet. W innym przypadku (czyt. moim po przyjeździe) możecie prosić i stukać w szybę i nie specjalnie to działa. Transport na miejscu Tallinn to małe, kompaktowe miasto, które można swobodnie zejść pieszo, szczególnie okolice Starego Miasta. A stąd jest jakieś 5-10 minut (na pieszo) do Roterman City czy w drugą stronę do Balti Jaama Turg. Kolejne 10 minut poświęcicie na dotarcie do urokliwej dzielnicy Kalamaja – też na pieszo. Przeczytacie o nich w dalszej części tego postu. Jeżeli z jakiegoś powodu nie chcecie lub nie możecie chodzić to w Tallinnie działa Uber i aplikacja Taxify. A z ciekawostek – ta ostatnia została stworzona właśnie w Estonii. . Płatności Od 2011 Estonia posługuje się euro i posiada bardzo dobrze rozwinięty system płatności bezgotówkowych. Do Tallinna nie musicie brać żadnej gotówki – wszędzie zapłacicie kartą lub przez aplikację np. transportu miejskiego czy taksówkową. Ja na miejscu wydałam jedynie 10 euro w gotówce – 2x po 2,oo euro na bilet tramwajowy a resztę na napiwki. . Ciekawostki Technologie i Start-up’y O aplikacji taksówkowej Taxify już Wam wspominałam. Estońscy programiści maczali też swoje ręce w kodowaniu aplikacji Skype i TransferWise. Nieźle co? Szacuje się, że obecnie w Estonii działa ponad 400 start-up’ów z czego 90% jest w początkowej fazie rozwoju (link). Całkiem sporo jak na kraj zamieszkiwany przez niewiele ponad obywateli. To mniej niż w Warszawie. Estonia, jako jeden z najbardziej rozwiniętych elektronicznie krajów na Świecie, umożliwia swoim obywatelom kontakt z urzędami via Internet. Nawet głosowania w ten sposób się odbywają. Jeszcze tylko kilku spraw nie załatwicie tu przez Internet ślubu, rozwodu, pogrzebu i spraw notarialnych związanych z nieruchomościami. Tu trzeba się stawić osobiście. Języki W Estoni, tak jak w całej Skandynawii, bez problemu dogadacie się po angielsku. Starsze pokolenie, pamiętające jeszcze czasy komuny, będzie mogło,. z tamtejszym starszym pokoleniem porozmawiać sobie po rosyjsku. Kranówka Nie byłabym sobą gdybym nie zainteresowała się w Tallinnie kranówką. Oficjalnie można ją pić i jest bezpieczna – ale w smaku jest jakaś dziwna. Próbowałam – piłam ją przez jeden dzień. Było ok. Nawet zaproponowano mi kranówkę w jednej restauracji. Ale popytałam też kilkoro mieszkańców o to co sądzą o piciu wody z kranu i czy sami ją piją. Opinie były podzielone. Drugiego dnia ugięłam się i kupiłam wodę w butelce. O tym gdzie i co zjeść w Tallinie przeczytacie w 2 części przewodnika – tutaj. . TALLINN NA WEEKEND – CO WARTO ZOBACZYĆ? Przejdę teraz do tego, co warto w Tallinnie zobaczyć – gdzie pójść i ile to zajmuje czasu. Udało mi się wynająć apartament blisko Kwartału Rotermann a stąd miałam dosłownie 5 minut do Starego Miasta, 5 do placu Viru i 5 do portu. STARE MIASTO Wąskie uliczki pnące się stromo w górę i opadające malowniczo w stronę Rynku. Średniowieczne mury okalające starą część Tallinna. Zadbane kamienice, kolorowe drzwi, kilka kościołów o strzelistych wieżach, którymi niespecjalnie się interesowałam (ale dobrze wyglądały na zdjęciach) i cerkiew prawosławna. Do dziś widać tu ślady historycznej bytności na tych terenach Szwedów, Duńczyków i Rosjan. W 1997 roku Stare Miasto zostało wpisane na listę UNESCO. A więcej poczytajcie już na Wiki. Polecam tak ustawić swój pobyt aby Stare Miasto zobaczyć do południa – przed największymi tłumami i po 22:00 – kiedy większość turystów pójdzie już spać. Udało mi się kilka razy przejść te zabytkowe uliczki (drugiego dnia już nawet nie potrzebowałam Google Maps) przy dość zmiennej pogodzie i niższej temperaturze. Kiedy w Warszawie z nieba lał się ponad 30-stopniowy żar w Tallinnie było przyjemne 20 stopni. . Cerkiew Najczęściej fotografowany budynek w Tallinnie – ten biały w środku Mam słabość do pięknych drzwi Rynek Starego Miasta w Tallinnie wieczorową porą Wejście na Stare Miasto od strony Placu Viru . ROTERMANN CITY/ ROTERMANN KWARTAŁ To kompleks budynków znajdujący się między Placem Viru, Starym Miastem a Portem w Tallinnie. Średniowieczne zabytki owszem, robią wrażenie, ale osobiście bardziej jaram się post-industrialnymi obszarami miast i tym jak zostały zrewitalizowane. Kwartał Rotermann to kompleks wielu budynków, w którym przenikają się pozostałości starych budowli z charakterystycznego, jasnego kamienia oraz wkomponowane w nie nowoczesne budynki. W kompleksie Rotermann znajduje się kilka restauracji, kawiarnie, piekarnie i puby. Są tu też sklepy – sieciówki jak Stradivarius czy Bershka, sklepy spożywcze, kioski, biura i apartamentowce. . . PORT W TALLINNIE Port promowy w Tallinnie obsługuje trasy po Morzu Bałtyckim. Terminal znajduje się zaraz przy Starym Mieście i Kwartale Rotermann. Na prom do Helsinek, ze swojego apartamentu, szłam dosłownie 7 minut robiąc po drodze zdjęcia. Na zdjęciach poniżej widać miasto już z pokładu promu. Oj – robi to wrażenie. O tym jak ogarnąć sobie przeprawę z Tallinna do Helsinek opowiem Wam w innym wpisie a tutaj wrzucę link jak tylko się pojawi. Bo było to banalnie proste – wszystko załatwiłam przez internet jeszcze z Polski a na miejscu posługiwałam się aplikacją przewoźnika. . Wypływając z portu. A w oddali widać kilka drapaczy chmur – tak, mały Tallinn też kilka posiada. . BALTI JAAMA TURG Będąc na weekend w Tallinnie warto zejść z obleganej Starówki i pokręcić się w okolicach dworca kolejowego. Zaraz za torami znajduje się hala targowa (ang: Baltic Station Market, lokalnie: Balti Jaama Turg). Na 3-ch poziomach zlokalizowano tu sklepy (oddzielnie rybny, mięsny, spożywczy), restauracje, stoiska z warzywami i owocami, bary. Dojście z apartamentu, na pieszo, do tego targu zajęło mi około 15 minut, ponieważ chciałam okrążyć Stare Miasto i przyjrzeć się murom z każdej strony. A na samym targu? Polecam pokręcić się wśród straganów z owocami i warzywami. Może wypatrzycie owoce rokitnika albo malinę moroszkę (nordycką, żółtą malinę). Koniecznie zajrzyjcie do sklepu rybnego – zrobił na mnie niesamowite wrażenie – ilością sprzedawanych ryb, również suszonych. A na końcu nie zapomnijcie zjedźcie czegoś w obecnych tu knajpkach. . Oto rokitnik sprzedawany na wagę. Potężne źródło witaminy C. . TELLISKIVI LOOMELINNAK To kompleks pofabryczny zaadoptowany na jedno wielkie Kreatywne Centrum Estonii (ang. Telliskivi Creative City). Dojdziecie tu (około 5 min) z Balti Jaama Turg – polecam używać Map Google. A na miejscu? W pofabrycznych budynkach znajdują się sklepy małych projektantów, biura i około 10 restauracji i mniejszych knajpek. . . KALAMAJA Idąc dalej, u zbiegu ulic odchodzących od Centrum Kreatywnego Telliskivi a Balti Jaama Turg, rozpoczyna się niezwykle malownicza dzielnica Tallinna – Kalamaja. Poświęciłam kolejne 30 minut wolnego spaceru żeby pooglądać domy, obudowane kolorowymi deskami. Spokojnie tu i cicho – tu nie ma turystów. I nawet udało mi się tu złapać kawę. No ale już wiecie – o tym gdzie i co jeść i pić napiszę w kolejnym wpisie. Ten i tak jest już za długi. A teraz podziwiajcie estońskie domki. Zdjęcia są kolażem z mojego Instagrama. Tam w galerii możecie zobaczyć więcej zdjęć i filmów z Tallinna. . . TALLINN NA WEEKEND – NOCLEG A na końcu poradzę Wam gdzie można złapać nocleg w Tallinnie – w miarę tańszy bo w sezonie wakacyjnym ceny hoteli są porażająco wysokie. Ponieważ nie chciałam nocować na Starym Mieście w tłumie turystów i w starych, średniowiecznych murach (przytłaczają mnie takie wnętrza) to pierwszej kolejności zrobiłam rezerwację w hotelu Original Sokos Hotel Viru. Wielkim, kilkunastopiętrowym hotelu zlokalizowanym przy Placu Viru. Za 3 doby, ze śniadaniami, byłam tu gotowa zapłacić ponad 1700 zł. Ale znajomy poradził mi poszukać apartamentu. Nie wiem dlaczego wcześniej na to nie wpadłam. Zawsze nocowałam w hotelach ze względu na śniadania. Tym razem przekonała mnie cena – za 3 noce w Angleterre Apartments zapłaciłam około 960 zł (rezerwacja na Na śniadania chodziłam do piekarni w Rotermann City a jedno zjadłam na promie do Helsinek. Więc organizacyjnie wyszło bardzo dobrze. Tu macie link do wspomnianych apartamentów. A poniżej kilka zdjęć mojej miejscówki. Plus – stąd jest wszędzie blisko. Bo tak mały jest Tallinn ale też Angleterre Apartments znajdują się przy Rotermann City więc tak jak wspomniałam – 5 min do Starego Miasta, 5 do portu i 5 do Placu Viru. Kolejny plus – recepcja w budynku czynna jest 24h na dobę. Minus – w moim apartamencie nie było klimatyzacji. Nie przeszkadzało mi to bo w Estonii zawsze jest chłodniej niż w południowych częściach Europy. Złapałam 3 dni oddechu od warszawskich tropików. . Widok ze schodów na sofę, mikro kuchnię a pod schodami schowany był telewizor Na antresoli łóżko Całkiem sympatyczna łazienka . . Inne noclegi, w ciekawych cenach, znajdziecie poniżej. Tallin to nasz przystanek w drodze do domu z Moskwy, przez Petersburg. Nasza wizyta przypadła na początek lutego i okropne mrozy. Przez cały nasz pobyt temperatura oscylowała w granicach -25 do -30 stopni, do tego silny wiatr. Z racji na fakt, że za nami już kilka bardzo mroźnych dni spędzonych w Petersburgu, to mróz w Tallinie dawał nam nieco w kość, ale nie zmienia to faktu, że estońska stolica bardzo się nam spodobała. Tallin potrafi zachwycić nawet gdy pogoda nie jest – jak dojechać?Drogę z Petersburga do Tallina pokonaliśmy autobusem rejsowym firmy Ecolines. Do tej pory wszystkie nasze doświadczenia z Ecolines były całkiem pozytywne. Jednak ta podróż wyjątkowo zapadła nam w pamięć. Mróz na dworze, a w autokarze przez całą drogę nie działało ogrzewanie! Droga krótka nie była, bo jednak przejechanie ok 380 km + czas spędzony na granicy chwilę zajmuje. Miałam wrażenie, że dość szybko wyglądem zaczęłam przypominać gigantyczny sopel lodu!Jeśli wybierzecie się do Tallina z Polski to bez większego problemu można znaleźć dogodne połączenia autobusowe. W celu znalezienia połączenia warto sprawdzić strony Eurolines, Ecolines, Luxexpress i Sindbad. Jeśli macie więcej czasu to warto pomyśleć o bilecie z przesiadką w Wilnie lub dworzec autobusowy znajduje się przy ul. Lastekodu 46. Z łatwością można dojść pieszo do centrum w ok 15-20 minut. Można także podjechać tramwajem (przystanek Viru). Jeśli jesteście w Tallinie tylko przejazdem, to na dworcu można skorzystać ze skrytek – co zobaczyć?Pierwsze kilka kroków po mieście i już wiedziałam, że Tallin potrafi zachwycić. Tutaj ma się wrażenie jakby średniowiecze, współistniało z nowoczesnością. Tallin to miasto, które posiada wiele intrygujących zabytków, niektóre z nich wyróżniają się wyjątkową historią i nie można ich znaleźć nigdzie indziej na świecie. Jeśli więc Twój pobyt w Tallinie jest ograniczony czasowo lub szukasz czegoś naprawdę wyjątkowego, to w tym wpisie znajdziesz miejsca godne polecenia. Tallin CardJeśli planujecie pobyt w Tallinie trwający minimum 24 h warto rozważyć zakup karty turysty Tallin Card. Wykupienie karty kalkuluje się, gdy mamy w planach odwiedziny w muzeach i korzystanie z transportu publicznego. Wszystkie niezbędne informacje o karcie znajdziecie na stronie starego miastaAtrakcją numer jeden w Tallinie jest niewątpliwie Stare Miasto, wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Warto poświęć trochę czasu na spacer wąskimi, brukowanymi uliczkami, by podziwiać wielowiekową architekturę. Warto zaglądać do ukrytych dziedzińców i przejść – w wielu takich miejscach można znaleźć klimatyczne kawiarnie, piękne sklepy lub niezwykłe ogrody. By poczuć klimat średniowiecznej starówki trzeba przejść ją RaruszowyPlac Ratuszowy, podobnie jak w średniowieczu, jest sercem Starego Miasta. Dawniej służył jako targowisko, dziś jest miejscem na którym odbywają się różne miejskie wydarzenia np jarmark bożonarodzeniowy. Nazwa placu pochodzi od budynku gotyckiego ratusza. Latem zwiedzający mogą wspiąć się na 34-metrową wieżę ratusza, z której rozpościera się widok na Stare metrów od Placu Ratuszowego znajduje się Maiasmokk, czyli najstarsza kawiarnia w Estonii i od 1864 roku popularne miejsce spotkań miłośników Miasta TallinaJednym z pierwszych miejsc, jakie odwiedziliśmy w estońskiej stolicy było Muzeum miasta, które warto odwiedzić, choćby ze względu na z fakt, że znajduje się w nim makieta miasta. Muzeum działa w XIV-wiecznym średniowiecznym domu kupieckim i przybliża historię i rozwój telewizyjnaUkończona w 1980 r. 314-metrowa wieża telewizyjna w Tallinie jest najwyższym budynkiem w Estonii. Z góry można podziwiać panoramę miasta. Jeśli planujecie wizytę na wieży telewizyjnej warto sprawdzić prognozę pogody. Najlepsze widoki będą w bezchmurny, pogodny ToompeaWarto się tu wybrać, bowiem na szczycie wzgórza znajduje się kilka punktów widokowych, z których można zobaczyć miasto i jego botanicznyBędąc w Tallinie w okresie kiepskiej pogody warto swoje kroki skierować w stronę Ogrodu Botanicznego. Na ponad 120 hektarach znajduje się 8500 roślin. Latem ogród jest idealnym miejscem na rodzinny spacer, z kolei zima warto skierować swoje kroki do tutejszych szklarni. Dla zwiedzających przygotowano audioprzewodniki, dzięki którym można dowiedzieć się wielu ciekawostek o tutejszych Najstarsze tallińskie osiedle, byłe więzienie oraz mieszkanka sowieckiej architektury z drewnianymi romantycznymi domkami. Dzielnica słynie z drewnianych domówLennusadam Sea HarbourSupernowoczesne muzeum morskie i wojskowe, które warto odwiedzić zarówno z dziećmi jak i bez 🙂 Znajduje się w dzielnicy Kalamaja. Ekspozycje opowiadają ekscytujące historie o morskiej i wojskowej historii Estonii. Centralnym punktem muzeum jest zbudowany w Wielkiej Brytanii okręt podwodny Lembit, ważący 600 ton. Zbudowany w 1936 roku dla estońskiej marynarki wojennej Lembit służył podczas II wojny światowej pod sowiecką banderą. Pozostał w służbie przez 75 lat i był najstarszym okrętem podwodnym na świecie, który nadal był w użyciu, dopóki nie został wyciągnięty na brzeg w 2011 jeszcze zobaczyć będąc w Tallinie?Jeśli lubicie marcepan to skierujcie swoje kroki do Muzeum Marcepanu „Kalev”.Targ Balti Jaama – miejsce, gdzie można kupić praktycznie wszystko do jedzenia co przyjdzie Wam do głowy..Ciekawostki o TallinieTransport publiczny jest całkowicie bezpłatny dla mieszkańców 30% całkowitej powierzchni estońskiej stolicy zajmują parki. Najbardziej znanym z nich jest Kadriorg jest jednym z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast w Starym Miastem znajduje się labirynt XVII-wiecznych tuneli. W czasie II wojny światowej były one wykorzystywane jako schrony – gdzie zjeść?Kompresor, ulica Rataskaevu 3, gdzie można za rozsądną cenę zjeść dużego smacznego naleśnika i napić się grzanego cafe (strona internetowa o tu), gdzie moim faworytem stała się kremowa zupa o EstoniiEstonia szczyci się darmowym dostępem do internetu (w autobusach, pociągach itp). Z tego co wyczytałam posłowie mogą brać udział w posiedzeniach parlamentu z najdalszych zakątków świata 😉To Estończycy wymyślili Estonia jest krajem, który ma najwięcej kraterów po uderzeniach meteorytów (na jednostkę powierzchni) na innych charakterystycznych rzeczy dla Estonii warto wspomnieć Cider. Można go kupić w wersji alkoholowej i bezalkoholowej. Znany i chętnie przywożony przez turystów jest likier Vana Strona wykorzystuje pliki cookies. W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących Każdy turysta, który po raz pierwszy przyjechał do tego lub innego miasta, oprócz zabytków lub sklepów, jest również zainteresowany dość naturalnym pytaniem - gdzie zjeść pysznie. Najlepsze restauracje w Tallinie są gotowe udowodnić swoim gościom, że mają nie tylko doskonałą kuchnię, ale także profesjonalną obsługę. narodowe potrawy Aby spróbować kuchni estońskiej, pierwszą rzeczą do zrobienia jest pójście do «MEKK». Najlepsza restauracja w Estonii z dobrym menu i daniami organicznymi. Dania legendarne przygotowywane są według starych estońskich przepisów «Olde hansa». Restauracja mieści się w średniowiecznym domu kupieckim, a wszystko w nim jest stylizowane na ten historyczny czas. Prawdziwa tradycyjna restauracja w Tallinie to «Kuldse Notsu Korts». Tutaj będą karmić wieprzowinę kapustą, sałatką grzybową i kiełbasami. Musisz pić wszystko z estońskim piwem. Kuchnia światowa Restauracje włoskie «Coccodrillo»; «Controvento»; «Antrykot». W restauracji serwowane są różnorodne dania kuchni międzynarodowej «Enzo», « «Dominik», «Cru», «Cityplatz» i «Chedi». Wszystkie te restauracje zaskakują nie tylko potrawami z całego świata, ale także ciekawymi wariantami.. Kuchnia chińska jest oferowana przez takie placówki jak «Karczma chińska», «Targi azjatyckie», «Aromat azjatycki». Na przykład w Tallinie są także instytucje rosyjskie, «Bałałajka», «Kogucik», «Nataszy» i «Cafe Puszkin». Dania kuchni gruzińskiej najlepiej smakują «Argo». Grill jest niesamowity, a wina są godne pochwały.. Kawiarnie Tallin słynie z kawiarni. Jest ich ogromna liczba i co może być lepszego niż dobrą kawę i świeże bułeczki, podziwiając stare ulice. Warto na przykład wejść «III Draakon». To bardzo romantyczny obiekt w średniowiecznym stylu. Stara kawiarnia XIX wieku «Maiasmok» Oferuje odwiedzającym nie tylko alkohol i kawę, ale także tradycyjne marcepany z Tallina. W «Cafe Josephine» jasne wnętrze i prawie wszystkie desery z ciemną czekoladą. Francuskie rogaliki i ciastka powinny się udać «Bonaparte Kohvik», i prezentowanych jest aż 12 odmian kawy «Kawa dla smakoszy». Bary z «żywy» muzyka: «Von krahli baar»; «Rock Cafe»; «Kolumbus Krisostomus». Przybywając do Tallina, chcę tu zostać na zawsze, aby powoli spacerować pięknymi ulicami i cieszyć się życiem. Niesamowita atmosfera tego miasta zmusza do zakochania się w nim raz na zawsze i odwiedzania go tak często, jak to możliwe. Zdjęcia Podobne artykuły

gdzie zjeść w tallinie